Strony

piątek, 7 lutego 2014

Jąkania tylko dla dorosłych ciąg dalszy.


Dzisiaj dalej o jąkaniu, a właściwie o pozbywaniu się jąkania.
Jeżeli już dobrze przemyślałeś kwestię wkładu (ogromnego) pracy własnej, to może warto przemyśleć jeszcze kilka kwestii.
Zaczynasz szukać osoby, która pomoże Ci w pracy nad płynnością. Jeżeli już kogoś sobie wybrałeś, to zadbaj dla własnego dobra o kilka rzeczy:
Zapytaj o program terapii/plan pracy. Dobrze byłoby, gdybyś taki program rozpisany i wydrukowany.
Daj się zdiagnozować. Trochę to trwa, jest nudne, ale warto.
I tutaj uwaga! Nie daj się naciągać na spędy i zbiorowe diagnozy w 5 minut.
I tak się dowiesz, że jąkasz się niemiłosiernie i tylko turnus za parę tysięcy Cię ocali i przysporzy samych sukcesów do końca życia.
Nie wierz w opowieści o samych sukcesach. Wiem z własnego doświadczenia, że z tym bywa różnie z wielu przyczyn leżących po obu stronach!
Omów z logopedą diagnozę i plan pracy. Określ wyraźnie, co jest dla Ciebie niejasne i być może na ten moment niewykonalne.
Poproś o informacje na temat możliwych form pracy/terapii. To, że logopeda preferuje określone techniki czy programy, nie zwalnia go szerszej wiedzy na ten temat.
Podchodź z dużą rezerwą do podpisywania umów terapeutycznych, w których zawarte są wygórowane wymagania dot. codziennych ćwiczeń. Bardzo łatwo będzie wtedy na Ciebie zrzuć ciężar odpowiedzialności za brak wymiernych efektów. 
Unikaj ludzi, którzy w pracy z Tobą są wszechwiedzący, nieomylni i niechętni do dyskusji. Pamiętaj, to Ty jesteś ekspertem od własnego życia.
Na koniec tego postu życzę Ci, aby podjęty wysiłek w pracy nad płynnością przyniósł wymarzone efekty!

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie:
http://demostenes.eu/

Ten obrazek znalazłam na ich stronie :)
http://demostenes.eu/viewpage.php?page_id=26


1 komentarz:

Cieszę się, że mnie odwiedziłeś. Miło mi będzie, jeśli zostawisz komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...