Strony

niedziela, 24 lutego 2013

Tra la la, kto naprawioną Necchi ma? - właśnie ja! :)))

W piątek, tak jak zapowiedział, wrócił do Necchi Pan Stanisław, najlepszy mechanik na świecie!!!
Trwało to parę ładnych godzin, wymagało wymiany części przewodów, ale udało się!!!
Necchi działa :)))
Jak się okazało, potężnie spiep... wymagała naprawy elektryka. Części kabli jest nowa.
To dowód :)

Zabawa z krzywikami i wzorami jest kapitalna, nawet dzieciak mój osobisty bardzo się zainteresował i dzielnie pomaga mi układać zestawy krzywików :D
Dodatkową zabawę ma moja rodzina, kiedy próbuję przy ustalaniu nowego wzoru, odnaleźć się w przestrzeni, gdzie jest prawa a gdzie lewa strona ;)


Do mojego skarbu pasują szpuleczki i bębenek takie jak do  Łucznika, nie problemu z igłami. Pasuje też uchwyt Matic do stopek. Nie musiałam zmieniać stopki, ale skoro pasuje to niech zostanie. Uchwyt kupiłam do Łusi, ale oczywiście nie pasował.
Pierwszy uszytek na Necchi - etui na pióra.



Jutro muszę tylko dokupić zatrzaski i już. Chciałam zainstalować magnes, ale jest za duży
Gdyby nie Pan Stanisław Piszewski (czytaj najlepszy mechanik na świecie), z szycia byłyby nici ;))
Zresztą to nie pierwszy raz reanimował przyciągnięte przeze mnie do domu różne archaiczne wynalazki. Łusia (Łucznik 466) na której szyłam do tej pory, stała u moje mamo-teściowej kawał czasu, regulowana przez różnych mechaników, bez efektu. Pierwszy mechanik, który był ją u mnie naprawiać, też narobił więcej szkody niż pożytku. A Pan Piszewski w dwie godziny doprowadził ją do użytku. Naprawił też Singera 834 odnalezionego w piwnicy szwagra, ale jakoś nie mam do niej serca. Stoi sobie i czeka w rezerwie.
Wracam do szycia. Pewnie uszyję jeszcze kosmetyczkę i etui na telefon do kompletu. Mam też jeszcze do dokończenia konio-osła ;) dla mojego bardzo przystojnego 3-letniego klienta :)

20 komentarzy:

  1. Ale masz szczęście!!!!! dobry specjalista to pół sukcesu;) niech się szyje zatem; 0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cieszyłam się jak dziecko :))) dzięki serdeczne!

      Usuń
  2. Wierzyłam, że uda się ją naprawić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za dobrą energię bo ja byłam nastawiona pesymistycznie!

      Usuń
  3. Gratulacje dla pana Stanisława!!! Niech długo Ci służy! Ps. Świetne ściegi! Zazdroszczę! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne :) ściegi są naprawdę fajne!

      Usuń
  4. brawo! cichutko trzymałam kciuki za naprawę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękować! dziękować! dziękować! za kciuki :***

      Usuń
  5. NO widzisz a jednak się udało:) Dużo zapłaciłaś za naprawę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż mi wstyd, że okazałam się tak małej wiary ;)
      zapłaciłam aż... 70 zł

      Usuń
  6. Ojacie, Eduszko, zdenerwowałam się. To ja tu z igiełką ślęczę, nawlekam te grube nici w zbyt cienką igłę (bo cienką lepiej wychodzi), obśliniam te nici (ale potem piorę!), a Ty brzrzrzyt! I hafcik gotowy!
    Wiedziałam, że Pan Stanisław da radę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hana nawet jakbyś nie prała to ja i tak taką zakładkę z obślinionymi nićmi bym cały czas w kalendarzy nosiła :))) poza tym jak się ma talent to można haftować ręcznie, a jak nie ma to się tłucze na maszynie. I dzięki za wiarę w naprawę, bo mnie się chciało buczeć tylko.
    Hana kiedy założysz swojego bloga? Zadaję to pytanie w imieniu co szybciej powiększającego się grona zainteresowanych! :***

    OdpowiedzUsuń
  8. no widzisz, i znalazł się mądry na Twoją maszyne ! super wzorki robi, teraz czekam na to co na niej uszyjesz ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)) szyję teraz kosmetyczkę i mam ochotę uszyć jakiegoś torbiszona!

      Usuń
  9. Noszę się jak kwoka. Z zamiarem. Perspektywa obślinionej zakładki jest doprawdy urzekająca. Chyba rzeczywiście musisz ją lubić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt,bardzo lubię zakładkę od Ciebie :) A zamiar przekuj w czyn - 'kobiety utalentowane na blogi';)! Proszę, proszę :)Pewnie masz jeszcze mnóstwo prac od których oglądania szczęki nam poopadają :) Poza tym bardzo fajnie piszesz więc będzie jeszcze jedna przyjemność - czytanie Twoich tekstów!

      Usuń
  10. Dziękuję Eduszko, jesteś boska! Twoje słowa to mjut na duszyczkę. Mam jeszcze malowane kamienie, kawałki drewna, formy ze złomu i malowany jedwab. To ostatnie upierdliwe jest w sensie warsztatu - o ile chce się to robić profesjonalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łoo matko! i takich fantastycznych rzeczy nie chcesz światu pokazać???

      Usuń
  11. ale masz bajer machinę!
    czekam na Twoje wspaniałe cuda :)
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. machina jest faktycznie bajerancka i pomyśleć, że powstała kilkadziesiąt lat temu!!!
      tak się przymierzam znowu do szycia toreb, ale co z tego wyjdzie to nie wiem :))
      :***

      Usuń

Cieszę się, że mnie odwiedziłeś. Miło mi będzie, jeśli zostawisz komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...