Strony

środa, 10 kwietnia 2013

Leon Jamnik, też zawodowiec ;)

Jamnik dzisiaj przeżył swój pierwszy dzień w pracy :)
Imię wymyśliła moja urocza klientka Mariczka, z którą w ramach wywoływania dźwięcznych głosek robiłyśmy dzisiaj konkurencję śpiewaczkom operowym ;)

Gdyby nie był biedaczek zatrudniony w gabinecie, mógłby sobie wisieć w pokoju dziecięcym jako kieszonkowiec na różne "przydasie".
Podstawą wykroju był wzór, z którego uszyłam tego jamniczka:
o tym jamniczku było tutaj :)
a uszyty był z tego wzoru:
 Wykrój powiększyłam i przedłużyłam. O tak:


Gdyby komuś przypadł do gustu, można wydrukować, wyciąć, uszyć i już :)
Leon powstał z materiałów z odzysku, ponieważ jak wiadomo mam lekkiego szmergla na punkcie przywracania do życia rzeczy już niepotrzebnych :) Oczywiście uwolniłam tkaniny.
Zużyłam może z pół metra tego, co już miałam, za to nakupowałam dzisiaj na ciuchach całą torbę kolejnych ślicznych szmat ;D. Po prostu można było ich zostawić takich samotnych :))) Z zasłony w słodką różową kratkę już jest zamówiony przez Mariczkę misiek  :) Jak się ćwiczy i ciężko pracuje, to się szmaciaki przygarnia!


48 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A jaką karierę dzisiaj zrobił :))) Tylko żebyś widziała jakie problemy były z małą motoryką :(
      Wydawałoby się - głupie kieszonki! Jeden maluch był kapitalny, jak nie mógł upchnąć obrazków w kieszonkach, to biednego Leona za ucho wytargał :)))

      Usuń
  2. Oba odjazdowe, ale ten w kratkę jak żywy. Nie znałam go wcześniej. Ponawiam prośbę o uszycie jakiegoś paskudztwa dla mojej zdrowotności psychicznej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten płaski miał być płaski :))) ale jako pomoc do pracy jest świetny.Dzieciaki bardzo fajnie na niego reagowały ( utykając w kieszonki nie zauważały, że ćwiczą coś przy okazji ;)) A co sobie Pani życzy Pani Hano? To się uszyje :) właśnie mi się piorą te nowe szmatki, będzie dużo różu i pomarańczowego :)

      Usuń
    2. Nie to, że sobie życzę. Obawiam się, że moje zdrowie psychiczne jest zagrożone, bo chyba nie potrafisz uszyć paskudztwa nie w sensie stwora, tylko w sensie błędu w sztuce krawieckiej. Jak patrzę na moje filcowe gluty i Twoją perfekcyjną krowę na ten przykład, to mnie taki żal ogarnia, że zwariuję od tego. Normalnie zawiszczę.

      Usuń
    3. PS. Moja siostra wysłała 1% na Niechciane. Fajnie, nie?

      Usuń
    4. Teraz to Ty Hanuś nie pitol, Kobieto Niezwykłych Zdolności!! I widziałam Twoje filcowe kury - boskie! Pewnie, że potrafię różne rzeczy spitolić maksymalnie i to nie tylko w szyciu, ale i życiu ;) Tylko, że w szyciu wyłazi moja upierdliwa dokładność. Nie raz coś z prędkością światła lądowało w koszu!
      Dla siostry podziękowania piękne!

      Usuń
    5. Dobra, Eduszka, już nie będziemy się licytować. Uznajemy, że jesteśmy genialne i tyle, za komplementa jadnakowoż dziękuję. Pytała mnie siostra czy znam jakieś zwierzaki - pewnie, że znam. Jej procencik bardzo przyjemny dla piesków będzie.

      Usuń
    6. Hej, obie genialne i kwita, pax, pax, bo zwariuję;))))

      Usuń
    7. Już będziemy grzeczne, jak na genialne babki przystało :)))
      A jakby siostra miała na coś ochotę, to chętnie uszyję w podziękowaniu za ten procent :)

      Usuń
    8. Dziękuję Eduszko, nie możesz obszywać całego świata!

      Usuń
    9. Oj tam oj tam, 'szyjem, bo lubiem i dla Tych, co lubiem'

      Usuń
  3. Śliczny i widać ,że ma misję do spełniania...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne :) eee tam misję ;) On ma bidulek robotę do wykonania ;))

      Usuń
  4. Jamnik super:)na pewno dzieciom będzie lepiej się ćwiczyło:)muszę upolować jakiś lumpeks na wagę,choć nie wiem czy takie jeszcze są,bo t-shirty na włóczkę by mi się bardzo przydały:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! U nas w mieście 'Uć' jeszcze są. Niestety, trzy fajne tuż obok mojego gabinetu ;) Wczoraj za trzy zasłony na wagę zapłaciłam dwadzieścia parę złociszy. Materiału całe mnóstwo, będzie się dobrze komponowało z całą górą, tego co już mam zachomikowane ;)))

      Usuń
  5. Gratuluję pomysłu!!! Świetny jest:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jamniczek w kratkę super! Ja jestem już uzależniona od ciuszków,jak wejdę wyjść nie mogę i mam tak jak Ty - szkoda mi je zostawiać.A jak któregoś wziąć nie mogę to jestem "chora" ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa.
      Co do ciuchów - znam ten ból :) u mnie to już jest szmatoholizm!

      Usuń
  7. Ten w krateczkę jest boski, dzięki za wykrój może kiedyś skorzystam. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł!!! Gratuluję wyobraźni i pomysłowości :) A ten jamnior w kratkę skradł mi serce! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniały jest! Bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo pomysłowe wykorzystanie jamniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Leon piękny. I chyba o tym wie, ma taki dumnie zadarty nos:-) Kraciastego znam, lubię:-) Fajnie, że pokazałaś wykrój. Wcześniej czy później skorzystam, świetny prezent może z niego być:-)
    Pozdrawiam
    Ed.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Najpierw to się trochę bałam umieszczać wykroje, ale później pomyślałam, a co tam, najwyżej będę blogować zza kratek :))) ale liczę na paczki od blogowych kumpelek :)Jamnisia szyję się naprawdę szybko i fajnie.

      Usuń
  12. jaki pracowity ten jamnik;)))) znajomy mówił "jajnik";)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Wychodzi naprawdę fajny, miłego szycia :)

      Usuń
  14. Fajny pomysł-pewnie ma dużo roboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roboty ma sporo :) dzieciaki fajnie na niego reagują. Teraz jeszcze muszę go przetestować na dorosły ;)

      Usuń
  15. Suuper wykonanie jak i pomysl :) Baardzo mi sie podoba :) Spokojnej Nocy jak i Milego Dnia Ci zycze :) Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za wszystkie przemiłe słowa :)

      Usuń
  16. Super pomysł! bardzo trafny i podoba mi sie

    OdpowiedzUsuń
  17. obydwa jamniki urocze:) Fajnie,że przydaje się do pracy z dziećmi:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne, dzieciaki pokochały Leona :)

      Usuń
  18. Pewnie służy sobie Leon do dzisiaj i dobrze mu z dziećmi a ja szukając pomysłu na prezent dla wnusi spojrzałam na niego i szybka decyzja:szyję!
    Dziękuję za wrzutę wykroju,dziękuję za konkretne info ,pozdrawiam,życzę pomyślności i ciągłej weny twórczej .Elżbieta

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że mnie odwiedziłeś. Miło mi będzie, jeśli zostawisz komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...