Strony

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Znajdź różnice, chociaż dwie ;)

Dzisiaj:
czerwiec 2012, mój pierwszy szmaciak:
to jest królik tildowy, gdyby były jakieś problemy z rozpoznaniem ;)))

Króliczka dzisiaj dokończona:

Torbiszon króliczki, ręcznie malowany :)
 
Królika wymyśliłam sama, torba to także mój autorski projekt :)
Różnice da się zauważyć, prawda?


Gdyby ktoś miał ochotę uszyć zająca, poniżej wykrój :)
Miłego szycia :)


28 komentarzy:

  1. Slicznie wyszedl Ci kroliczek :) Suuper torebeczka :) Poczatki bywaja rozne :):) Ja dzisiaj skonczylam swoja pierwsza Tilde :)Zapraszam :) Przy okazji zobaczysz moje dzisiejsze slonko ,ktorym sie dziele :):) Milego wieczorka Ci zycze :) Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję.Cieszę się, że Ci się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. I królica i torebka są świetne. :D
    Krateczkowa sukienka <3
    Pozdrawiam Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, w imieniu królisi również :)

      Usuń
  4. gdybym dwie normalne ręce do szycia miała to bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to mówią: "praktyka czyni mistrza." Jeszcze nikt pierwszego projektu nie zrobił idealnie,nawet sam mistrz :))). Mnie się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to po prostu śmieszy, jak patrzę na te moje bidy początkowe :))
      Dzięki!

      Usuń
  6. Ta torebka;) A właścicielka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam szyk i styl ;))) chyba sobie zrobię taką samą dla siebie, tylko większą ;))))

      Usuń
  7. Jesteś najlepszym przykładem , że trening czyni mistrza i tego , że trzeba dać sobie trochę czasu na osiągnięcie celu. Pozdrowionka
    http://zakreconyswiatweroniki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie! chociaż jeszcze sporo treningu przede mną :) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie Ci wszyła i te uszka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  10. Tak!Tak! Trening czyni mistrzynię! Wesołego poŚwiętach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki poświąteczne, jeszcze sobie muszę pooootrenować :)

      Usuń
  11. Acha, to jestem tylko z 10 kroków przed Tobą w 2012 r :)) Wykrój sobie biorę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, oj tam! a siedzę i się wgapiam z zachwytem w Twoje prace i mi żal, że w życiu niczego tak pięknego nie zrobię! Wykrój bierz i szyj :) ale fajnie, że Ci się przyda :)

      Usuń
  12. Widzę tylko jedną różnicę: dzisiejsza królisia ma buty i torebusię. Krówka z psem siedzą sobie na kufrze w sypialni, a co! W zalewie plastikowej tandety z Bangladeszu oraz Chin, Twoje zabawki to powiew świeżości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Hana, mój mąż bez szkieł rano też widzi, że jestem piękna, później jest mniej optymistycznie :)))) Hanuś, a te dzieci co to je miały dostać? Coś w tych ręcznie szytych zabawkach jest. Ja mam w gabinecie mnóstwo różnych takich kupnych pluszaków, ale misiaki-dzieciaki i tak wolą szmaciaki :)

      Usuń
    2. Nie płacz Eduszko! Dzieci dostały po Twoim zającu (wszak miałam dwa!) i moim filcaku - też były zachwycone. Na razie nie potrafię się rozstać z krowiną i psiną. A dzieci są zarzucone zabawkami po korek i tak zaraz ćpną zające w jakiś ciemny kąt i też mi ich szkoda. Rodzice szmacianek im nie kupią, a ja ich nie wyedukuję, niestety. Na razie zabawki cieszą więc mnie, starą - nomen omen - krowę.

      Usuń
    3. PS. Mąż ma za mocne szkła.

      Usuń
    4. O widzisz, Ty masz rację :))) to przez zbyt mocne szła hahaha.
      Z dzieciakami tak teraz jest, że wszystkim się nudzą baaardzo szybko. I chyba z mało czego też potrafią się cieszyć.
      Za moich czasów, miało się jednego miśka, ze dwie lalki i się człowiek miał radochę, że hej!
      Bardzo fajnie, że szmaciaki cieszą Ciebie :)

      Usuń
    5. Wpasowały się w ten kufer i tam zostaną!

      Usuń
  13. Może kiedyś pokuszę się i skorzystam z Twojego wykroju....ale żeby dojść do takich efektów jak Twoje to chyba dużo Wisły w wodzie z mojej strony musiałoby upłynąć...ale może kiedyś podejmę wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, a może Ci się spodoba?
      Mnie uspokaja taka dłubanina. A jak mi jeszcze coś do zabawki podobnego wyjdzie, to jest dopiero frajda :)) Nie wiem, może to już początki procesu zdziecinnienia ;))
      I nie ukrywam, że jak mi mamy opowiadają, że bez szmaciaka nie ma wyjścia z domu, to się niesamowicie cieszę, że kawałek niepotrzebnej zasłony czy ubrania można zmienić w coś, co sprawia radochę :)

      Usuń
  14. Ale ładne! a ten pierwszy królek super. masz talent:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję za tak miłe słowa :)

      Usuń

Cieszę się, że mnie odwiedziłeś. Miło mi będzie, jeśli zostawisz komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...