Niuniek powstał spontanicznie. Najpierw go wymyśliłam, a zaraz potem uszyłam. Tak samo było z poduszkami. Jest tylko jeden problem, nie mam gdzie tych uszytych rzeczy upłynniać. A w związku z tym, że zebrało mi się na szycie, to może być problem ;)
Nie wiem jak to działa, ale z reguły im większy upał tym bardziej chce mi się szyć. Tak więc dziewczyny, im szybciej się ochłodzi, tym lepiej dla Was - będzie mniej moich "dzieł" na blogu ;) tym bardziej iż wraz z szyciem przybiera na sile chęć prezentowania światu moje szemranej twórczości! W tym miejscu muszę pochwalić moją rodzinę: zachwycania się mają obcykane do perfekcji ;)))
W trakcie pisania odebrałam telefon od mamy nastolatka. Na początku padło pytanie jakich ostatnio słyszę coraz więcej: jaki jest procent pewności, że wyleczy pani z jąkania/ z wady wymowy moje dziecko/mnie. Zdziwienie jest ogromne kiedy zgodnie z prawdę odpowiadam: to nie jest choroba, jąkania czy wady wymowy się nie leczy i nie mam pojęcia jakie prawdopodobieństwo zachowania płynności mowy na resztę życia.
I tak sobie ostatnio często myślę, że absolutnie nie na czasie są dwie rzeczy: szczerość (w tym przypadku moja) i pracowitość (klienta). Wydaję mi się, że są w wielu dziedzinach życia cechy te coraz mniej popularne, a szkoda.
ps. wyciągnięta przez dzieciaka na miasto jestem bogatsza o dwie ( w tym tygodniu ;) ) wakacyjne książki kupione za całe 15 zł w "Tak czytam"
I jedno dziwne doświadczenie:
Jemy sobie z młodą obiad, a przy stoliku obok nas siedzą dwaj młodzi przystojni faceci. Cały czas gadają. O czym?A o tym, co ile ma kalorii, co który je w ciągu dnia (z opowieści wynikało, że niewiele) i ile to później trzeba biegać albo ćwiczyć na siłowni, żeby czasem nie przytyć! Z każdym kolejnym zdaniem moje wyrzuty sumienia, że w ogóle jem i nie liczę kalorii rosły i rosły. Na moje szczęście skończyli wcześniej i sobie poszli. Pewnie pobiegać ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jąkanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jąkanie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 29 lipca 2014
Niuniek ;)
Etykiety:
hand made,
handmade,
humor,
jąkanie,
maszyna do szycia,
recykling,
rękodzieło,
uwalnianie tkanin,
wykrój zabawka,
zabawka handmade,
zabawki handmade
niedziela, 23 marca 2014
Takie małe, brokatowe i cieszy ;)
Te małe dwie książeczki kupiłam sobie w... Biedronce za całe 4,99 każda! :D
Wystarczyły obrazki do rysowania po śladzie i odrobina kleju z brokatem :)
Polecam zarówno książeczki, jak i wspólne z dzieckiem wykonywanie takich pomocy samodzielnie :)
Teoretycznie książeczki mają służyć do nauki rysowania, ale ja wykorzystam je zupełnie inaczej.
Ponieważ kontury rysunków są wypukłe (i brokatowe ;) ) dla mnie są bardzo dobrą pomocą w wielu ćwiczeniach logopedycznych. Korzystając z zasad nauczania polisensorycznego ( najlepiej przyswajane są informacje odbierane są wielokanałowo, za pomocą różnych zmysłów, elementów wzrokowych, słuchowych i kinestetyczno-dotykowych oraz motorycznych) wykorzystałam je do:
ćwiczeń płynności mowy w tym:
- ćwiczeń oddechowych - pamiętajmy, aby ćwicząc z dzieckiem zwracać na uwagę na delikatny wdech.
- przedłużania fonacji samogłosek - przed rozpoczęciem fonacji także zwracamy uwagę na prawidłowo wykonany wdech.
ćwiczeń artykulacyjnych - wdech i lekko przedłużone wybrzmiewanie sylaby z ćwiczoną głoską.
W trakcie ćwiczenia dziecko jednocześnie wybrzmiewa lub oddycha i przesuwa paluszkami po wypukłych konturach rysunku.
W trakcie ćwiczenia dziecko jednocześnie wybrzmiewa lub oddycha i przesuwa paluszkami po wypukłych konturach rysunku.
Kiedy nie byłam jeszcze szczęśliwą posiadaczką tych małych cudeniek, sama robiłam tego typu pomoce:
Wystarczyły obrazki do rysowania po śladzie i odrobina kleju z brokatem :)
Polecam zarówno książeczki, jak i wspólne z dzieckiem wykonywanie takich pomocy samodzielnie :)
Etykiety:
artykulacja,
fonacja,
głos,
handmade,
integracja sensoryczna,
jąkanie,
logopeda,
logopedia,
niepłynność,
pomoce logopedyczne,
terapia jąkania,
terapia logopedyczna
poniedziałek, 17 marca 2014
Jaaamnik
Uszyłam (tak, stał się cud i usiadłam do maszyny ;) ) dłuuuugaśnego jamnika dla dzieciaków na zajęcia terapii niepłynności.
Jamnik dlatego jest tak długi, ponieważ będzie pomagał w zwalnianiu tempa mowy i nauce prawidłowej fonacji.
Jeżeli się nie szyje, można takiego jamnika wydrukować i też będzie fajną pomocą na zajęciach :)
Jamnik dlatego jest tak długi, ponieważ będzie pomagał w zwalnianiu tempa mowy i nauce prawidłowej fonacji.
Jeżeli się nie szyje, można takiego jamnika wydrukować i też będzie fajną pomocą na zajęciach :)
Ja jakoś te jamniki darzę jednak szczególną sympatią ;)
Wykrój na jamnika, trzeba go oczywiście przedłużyyyyć!
niedziela, 2 marca 2014
Lapbook logopedyczny
Nie lubię zeszytów logopedycznych. Takich, jakie powinny
mieć dzieciaki w trakcie terapii. Nie lubię i już. Są nudne i kojarzą się z
odrabianiem zadanej pracy domowej. Próbowałam je zastępować: teczkami –
materiały się gubiły, segregatorami – zbyt duże i niewygodne. Doskonałe
rozwiązanie podsunęła mi moja koleżanka od dawna mieszkająca poza granicami
kraju. To lapbook. Prosta i ciekawa pomoc robiona wspólnie z dzieckiem. Szkoda, że w Polsce tak mało popularna. Okazała się genialnym rozwiązaniem! Dzieciaki
są zachwycone i nie ma już marudzenia, że trzeba się czegoś uczyć. Polecam
wszystkim rodzicom, których dzieci są w trakcie terapii logopedycznej. Można go wykonać samodzielnie od podstaw albo wykorzystać zwykłą papierową teczkę. Można zrobić jeden duży lapbook do szeregu głosek np: sz, ż, cz, dż lub tylko dla jednej głoski, tak jak poniżej.
A teraz: oficjalna prezentacja pierwszego lapbooka logopedycznego w Polsce ! ;)
Ten został stworzony dla miłośnika Angry Birds. Swoją drogą dobrze się złożyło, bo to przecież świnka zielona ;)
W środku są kieszonki na materiał obrazkowy i wyrazowy, wierszyki, opowiadania i ćwiczenia utrwalające ćwiczoną głoskę
Jest nawet prosta gra planszowa. Zasady bardzo proste: ile oczek wypadnie tyle słów powtarzamy, albo tworzymy z nimi zdania.
Są też oczywiście moje ulubione historyjki obrazkowe :)
Jest nawet malutka książeczka :)
Wykorzystać można dosłownie każdy kawałeczek miejsca. Z tyłu ściągi z ćwiczeniami.Wszystkie obrazki trzeba pokolorować i przy okazji poćwiczyć małą motorykę.
Poniżej filmik z tutorialem jak zrobić lapbook.
Udanej zabawy i ćwiczeń.
Jeszcze podpowiedziany, też przez logopedkę, adres takiej strony, na której są gotowe szablony :)
Etykiety:
artykulacja,
jąkanie,
lapbook,
lapbook logopedyczny,
logopeda,
logopedia,
Łódź,
niepłynność,
płynność mowy,
pomoc,
pomoce logopedyczne,
terapia jąkania,
terapia logopedyczna
środa, 26 lutego 2014
Kto pamięta?
Gumy Donald - słodki smak dzieciństwa. Przynajmniej mojego pokolenia.
Młodzi nie wiedzą co stracili ;)
A pamiętacie historyki z tych gum? I to wymienianie się?
http://bajkidladzieci.13tka.com/historyjki-obrazkowe.php?page=index
Młodzi nie wiedzą co stracili ;)
A pamiętacie historyki z tych gum? I to wymienianie się?
Ja z sympatii i sentymentu używam m.in. tych historyjek na zajęciach. Historyjki uczą myślenia
przyczynowo-skutkowego. Aby ułożyć obrazki w poprawnej kolejności dziecko musi:
porównywać, analizować, wnioskować. Musi dostrzec szczegóły występujące na
poszczególnych obrazkach, porównać je, określić, czy są takie same, różne, czy
podobne a to uczy spostrzegawczości. I jest to też bardzo dobry temat do
rozmowy, a jak powszechnie wiadomo akurat w trakcie ćwiczeń dzieci zbyt rozmowne
nie są ;) Z roku na rok obserwuję też
coraz większe trudności dzieci (młodzieży/dorosłych także) w budowaniu zdań i dłuższych
wypowiedzi. Dlatego odpowiadając na pytania i samodzielnie opowiadając o tym,
co wydarzyło się w całej historyjce, dzieciaki rozwijają mowę i wzbogacają
zasób słownictwa. Ćwiczenia z historyjkami obrazkowymi w roli głównej mają
także wpływ na rozwój wyobraźni.
Polecam i życzę udanej zabawy z Waszymi dzieciakami :)
A to miejsce gdzie można ich znaleźć znacznie więcej:
http://bajkidladzieci.13tka.com/historyjki-obrazkowe.php?page=index
poniedziałek, 24 lutego 2014
Dziś na afiszu... ;)
Od dawna miałam ochotę na rozbudowanie zajęć z dziećmi o
zabawę w teatr. Różne były próby stworzenia takiego teatru w gabinecie i różne
też skutki. Ostatnio najlepiej sprawdziło się zrobienie małej sceny z kartonu.
Dla mnie w pracy z dzieciakami taka forma zabawy daje ogromną ilości
możliwości. Wykorzystuję ten sposób pracy od zajęć z zakresu nauki poprawnej
artykulacji po terapię niepłynności. Szczególnie przy terapii niepłynności
teatrzyk jest dla mnie niezastąpiony. Przecież to nie dziecko uczy się np. przedłużania
samogłosek, zwolnienia tempa mowy, delikatnego startu mowy tylko postacie
biorące udział w naszych przedstawieniach. Dzieci uczą się potrzebnych
umiejętności po to, aby przedstawienie dobrze wypadło, a nie dlatego, że
pracujemy nad niepłynnością. Dzieciaki przede wszystkim chcą w takiej zabawie
mówić i jeszcze dobrze się przy tym bawią. Znika nieśmiałość i lęk przed
mówieniem.
Jest to także dużo skuteczniejsza metoda zajęć przy
wywoływaniu i utrwalaniu prawidłowo realizowanych głosek.
Ponieważ część elementów powstaje na bieżąco w trakcie zajęć
dziecko zabiera je później ze sobą do domu i chętniej utrwala wiedzę
zdobytą na zajęciach.
To właśnie efekt pracy na zajęciach, do zabrania ze sobą do domu:
Całość powstała ze starego kalendarza i gazety dla dziewczynek, którą moja młoda klienta Zosieńka sama wybrała z całego stosu. W trakcie zajęć utrwalałyśmy tym razem szereg sz,ż,cz,dż korzystając z różnych wierszy.
A to lalki wykonane przez Zosie z butelek pet, do większej wersji
teatralnych szaleństw, ponieważ był też etap przerabiania drewnianego
regału na scenę :) Prawda, że lalki są niezwykłe?
Jeżeli Twoje dziecko nie wymaga pomocy logopedycznej, jestem
przekonana, iż zabawa przy tworzeniu teatrzyku także da Wam możliwość fantastycznie
spędzonego z dzieckiem czasu. Wspólne tworzenie, a później zabawa podczas przygotowanych
przedstawień na pewno bardzo się dzieciakom spodoba. A co najważniejsze zabawa w teatr kształtuje w
dzieciach wrażliwość i wyobraźnię. Przełamuje lęki, buduje poczucie własnej
osobowości, kształtuje i pielęgnuje poprawną artykulacje, rozwija intelekt. Rozwija
także pamięć wzrokowo-słuchową poprzez wielokrotne czytanie i powtarzanie
tekstów. Zanim dziecko wystąpi musi nauczyć się swoich kwestii na
pamięć. Efektem jest poprawa komunikacji werbalnej.
Jest to także świetny sposób na zainteresowanie dzieci klasyką
literatury dziecięcej a także tekstami współczesnymi.
Do zrobienia sceny i postaci potrzebujemy jak zwykle
kartonu, kleju, kredek, starych kalendarzy i gazet. Zrobiłam jeden teatrzyk na
stałe, z wymiennymi elementami dekoracji przyczepianymi na rzepy. Wykorzystuję
go, kiedy nie mam czasu na wspólne tworzenie z dzieckiem na zajęciach. Kiedy
mam taką możliwość, bardzo dobrze sprawdza się wspólne klejenie i budowanie wszystkiego
od podstaw. Doskonale zdaję egzamin ulubione gazety, z których można powycinać
postacie.
Tutaj elementy są wymienne
Do stabilnego ustawienia wystarczy przykleić z tyłu dodatkowy kawałek brystolu.
Możliwość wyboru "aktorów" ;) i dekoracji jest praktycznie nieograniczona.
Nie tylko dzieciaki świetnie bawią, dorosłemu też ubywa ładnych parę lat i humor się poprawia ;) Udanej zabawy :)
poniedziałek, 17 lutego 2014
W żóóółwim tempie ;)
Jak powszechnie wiedzą logopedzi, jednym z wielu elementów pracy w terapii jąkania jest zwolnienie tempa mowy. Dla kogoś kto to czyta, a logopedą nie jest, w skrócie: zwalniamy tempo mowy poprzez wydłużanie samogłosek.
Logopedzi wiedzą również, że pomocy do pracy w terapii jąkania jest brak. A jak czegoś nie ma, to można kombinować i zrobić takie materiały samemu :)
Kto najlepiej kojarzy się dzieciom z poowoolnyym tempem? Żółw i ślimak oczywiście.
Czego potrzebujemy?
Żółwia, ślimaka, kolorowego papieru, laminarki, nożyczek, kredek, taśmy z rzepem, krótkich tekstów/wierszy.
Dobrze jest jeszcze mieć argument, dla którego musimy koniecznie poświęcić dwa wieczory na bawienie się w prace ręczne. Najlepszym powodem jak zawsze, jest zaległa robota, która nad nami wisi ;)
Zwierząt wszelakich jest w internecie dostatek, ale mnie najbardziej spodobali się ci dwaj, bo im dobrze z oczu patrzy i mordki mają takie sympatyczne ;)
Logopedzi wiedzą również, że pomocy do pracy w terapii jąkania jest brak. A jak czegoś nie ma, to można kombinować i zrobić takie materiały samemu :)
Kto najlepiej kojarzy się dzieciom z poowoolnyym tempem? Żółw i ślimak oczywiście.
Czego potrzebujemy?
Żółwia, ślimaka, kolorowego papieru, laminarki, nożyczek, kredek, taśmy z rzepem, krótkich tekstów/wierszy.
Dobrze jest jeszcze mieć argument, dla którego musimy koniecznie poświęcić dwa wieczory na bawienie się w prace ręczne. Najlepszym powodem jak zawsze, jest zaległa robota, która nad nami wisi ;)
Zwierząt wszelakich jest w internecie dostatek, ale mnie najbardziej spodobali się ci dwaj, bo im dobrze z oczu patrzy i mordki mają takie sympatyczne ;)
kolorowanki pochodzą ze strony: http://www.kolorowankimalowanki.pl/
Pomocników trzeba pokolorować, nakleić na kolorowy brystol i zalaminować albo okleić przezroczystą folią. Pomoce będą wtedy bardziej wytrzymałe i bez problemu przeżyją przyczepianie do nich dodatkowych elementów. Na końcu przycinamy wedle fantazji i przyklejamy kawałki taśmy z rzepem. Żeby zwierzaki były bardziej przestrzenne, zrobiłam dodatkowo okrągłe podstawki.
Teraz potrzebne na będą jeszcze teksty, na których będziemy ćwiczyć zwolnione tempo mowy. Ponieważ pracuję wg. metody dr Mieczysława Chęćka, zwolnione i płynne tempo mowy ćwiczę za pomocą tzw. mowy z gestem. Do zrobienia moich pomocy wykorzystałam książkę "Mówię wyraźnie" Pani Elżbiety Śnieżkowskiej Bielak.
Dzięki tej książeczce mam aż: 296! różnych krótkich wierszyków, po kilkanaście dla każdej głoski :D
Pomoce te (zarówno zwierzaki jak i same wierszyki) można oczywiście wykorzystywać na wiele sposobów. Przede wszystkim już przy utrwalaniu prawidłowo już realizowanych przez dziecko głosek.
Oczywiście musiał się pojawić ulubiony gadżet logopedów ;) spinacz do bielizny. Dla niezorientowanych, to jest świetna pomoc do ćwiczeń motoryki małej (po ludzku: sprawności ruchowej palców i dłoni).
Na koniec jeszcze tylko małe wyjaśnienie. Pracę nad zwolnionym tempem mowy prowadzimy w kolejności: samogłoski, wyrazy, zdania, teksty. Tak więc ta pomoc logopedyczna (krótkie wiersze) przydatna jest już na pewnym etapie pracy z niepłynnością. Na początku będziemy wykorzystywać plakietki z samogłoskami i wyrazami.
Miłej zabawy :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















