Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą małgorzata strzałkowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą małgorzata strzałkowska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 października 2014

Kropa :)

Torba z kropą uszyta przeze mnie, dla mnie :)
A pomysł na nią powstał na nią w trakcie czytania wiersza Pani Małgorzaty Strzałkowskie "Kropa" i ćwiczeń "erki" przez pewną młodą damę :)

Torba uszyta z tkaniny drelichowej kupionej w sklepie jakby żywcem przeniesionym z czasów PRL-u. Wszystko się idealnie zgadza i wystrój i obsługa. Mniej więcej jak u Barei:
Tylko tam zamiast jedzenia są rodzinne awantury, a i klientowi może się oberwać, jeżeli przyjdzie w złym momencie ;)
Torba jest naprawdę wytrzymała, o oczywistej wyjątkowej estetyce nie wspominając ;)

wtorek, 19 marca 2013

Psiak :)

Pchły ;)
"Pchła pchnęła pchełkę - tak dla hecy!
Na to pchełka popchnęła pchłę palcem w plecy.
Tak pchła z pchełką się popychały,
aż pobiły się i popłakały.
Pogodził pchły pewien pies.
Jak to zrobił?
Połknął je i pobiegł po piasku do lasku!"

T.Bogdańska, G.Olszewska
"Rymowanki do ćwiczeń dykcji"

A to psiak:

O szczeniaczku także wierszyk  z książki Pani Małgorzaty Strzałkowskiej
"Wierszyki łamiące języki"
 Bardzo dziękuję za zainteresowanie i wszystkie miłe słowa na temat Candy.
 Ps.Uwolniłam tkaniny

niedziela, 2 grudnia 2012

Jamnik- Małgorzata Strzałkowska "Wierszyki łąmiące języki"

"Jamnik"
"Wierszyki łamiące języki" Małgorzata Strzałkowska


Uwielbiam twórczość Pani Małgorzaty Strzałkowskiej.
Po pierwsze dlatego, że czytanie jej wierszy zawsze i nieodwracalnie poprawia mi humor.
Po drugie dlatego, że autorka jest niezwykłą osobą. Pomimo trudności, jakie spotkały ją w życiu, zachowuje optymizm i pogodę ducha.
Tutaj można przeczytać wywiad z Panią Małgorzatą Strzałkowską:

http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/ksiazka/malgorzata-strzalkowska-zycie-to-nie-bajka

Po trzecie mam materiał do "znęcania się"  m.in. nad przyszłymi gwiazdami ekranu ;)

I tak mnie ostatnio oświeciło, że jeżeli nie ma się talentu literackiego,
to można chociaż jamnika sobie uszyć!



Przy okazji chciałam się pochwalić, że być może skończyła się era paskudnych zdjęć.
Teraz będą ciut mniej paskudne :)))
Niestety, nie zostałam (jeszcze) szczęśliwą właścicielką jakieś super fajnego aparatu fotograficznego.
Po prostu zaczęłam lepiej ogarniać ( jak to określa moja przyjaciółka MJ) i oswajać zwierzę zwane "fotoszopem" ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...